• Pliki
  • Pocztówki
  • Praca
  • Słownik
  • Rośliny
  • Przypadki
  • Zdrobnienia
  • Synonimy
  • Kody
  • Strony                                 

  • 1-10  11-20  21-30  31-40  41-50  51-60  61-70  71-80  81-90  91-100  101-110  111-120  121-130  131-140  141-150  151-156  Indeks

        Mandragora, wraz z alkaloidami propanowymi: hioscyjaminą, skopolaminą, i innymi, była aktywnym składnikiem wielu magicznych wywarów.
        W rzeczywistości, to właśnie ona była niewątpliwie najpotężniejszym spośród składników ówczesnych zestawów ziołowych. Mandragora i jej pięć różnych gatunków należy do rodziny psiankowatych, Solanaceae, które są rodzime dla obszaru pomiędzy klimatem śródziemnomorskim a Himalajami.
    .

    DHATURA i DUTRA (Datura metel) są pospolitymi nazwami w Indiach dla ważnego gatunku "Starego Świata", którym jest bieluń.
    Właściwości narkotyczne tego purpurowo-kwiatowego członka trującej rodziny psiankowatych, Solanaceae, były znane i cenione w całej indyjskiej prehistorii.
    Roślina ma również długą historię w innych krajach. Niektórzy badacze twierdzą, i uważają, że to ta roślina jest odpowiedzialna za odurzający dym, łączony z wyrocznią z Delf.
        Również wczesne chińskie pisma dotyczące halucynogenów identyfikują ten gatunek. Jest on także niewątpliwie rośliną, którą Avicenna, arabski lekarz, wspomina pod nazwą jouzmathel w jedenastym wieku.
    Zastosowanie bielunia jako afrodyzjaku we wschodnich indiach, zostało odnotowane już w 1578. Roślina była uważana za świętą w Chinach, gdzie ludzie wierzyli, że gdy Budda przemawia, niebiosa pokrywają roślinę rosą.
        Niemniej jednak, zastosowanie bielunia w Azji wiązało się z dużo mniejszą liczbą rytuałów niż w krajach ameryki.
    W wielu częściach Azji, nawet dzisiaj, nasiona bielunia są często mieszane z pożywieniem i tytoniem jako chwyt na złodziei, którzy zjadając lub paląc skradziony towar mogą zostać poważnie odurzeni przez kilka dni.
    Datura metel jest często mieszana z konopiami i palona w Azji na co dzień. Liście biało-kwitnącej formy rośliny (zaklasyfikowanej przez botaników do odrębnego gatuknu D. fastuosa) są również palone z konopiami lub tytoniem w wielu częściach Afryki i Azji.
        Roślina zawiera mocno trujące alkaloidy, głównym jest skopolamina. Halucynogen ten występuje w największym stężeniu w liściach i nasionach. Skopolamina została znaleziona również w amerykańskim gatunku bielunia Datura ferox, który jest spokrewniony z gatunkiem z wschodniej półkuli, nie jest zatem rozpowszechniony tylko w Azji, jest za to ceniony za swe narkotyczne i lecznicze właściwości.


    IBOGA (Tabernanthe iboga), pochodzi z Gabonu i Kongo, jest przedstawicielem rodziny toinowatych, Apocynaceae, znana z zastosowania jako halucynogen.
    Roślina o rosnącym znaczeniu, jest to najmocniejsza, jedyna potęga występująca przeciwko szerzącemu się na tym terenie chrześcijaństwu i islamowi.
    Żółtawy korzeń rośliny iboga jest stosowany w obrzędach inicjacji wśród pewnej części społeczeństwa, a najbardziej sławnego kultu Bwiti.
    Warunkiem uczestnictwa w kulcie jest posiadanie "widzenia" od boskiej rośliny Bwiti, które jest zrealizowane poprzez spożycie korzenia iboga.
    Narkotyk, odkryty przez Europejczyków około połowy ostatniego stulecia, posiadał reputację jako potężny środek stymulujący i afrodyzjak.
    Myśliwi używali go dla zachowania czujności przez całą noc.
    Duże dawki powodowały nieziemskie wizje, i "magicznie" otwierały możliwość odbioru informacji od przodków i świata duchów.
    Ibogaina, substancja spośród tuzina innych wykrytych w roślinie, jest przedstawicielem alkaloidów indolowych. Farmakologia ibogainy jest dobrze znana.
    Poza tym, że jest halucynogenem, ibogaina w dużych dawkach jest też silnym stymulantem ośrodkowego układu nerwowego, prowadzącym do konwulsji, paraliżu a nawet zaburzenia oddychania.

    "Zapłata dla przodków" odbywa się między dwoma krzaczastymi drzewkami Tabernanthe iboga.
    Kult Fang plemienia Bwiti, Kongo (fot. J. W. Fernandez)

     




    HALUCYNOGENY NOWEGO ŚWIATA
        W Nowym Świecie (północna, środkowa i południowa Ameryka) i na zachód od Indii, ilość i kulturalne znaczenie halucynogenów, było w przeszłości ogromne, jednak obecnie ich rola staje się coraz mniejsza. 
    Ponad dziewięćdziesiąt gatunków jest uważanych za rośliny o odurzających właściwościach. Dla porównania, na drugiej półkuli jest ich nie więcej niż dwanaście. 
        Nie będzie przesadą powiedzieć, że niektóre z amerykańskich kultur, szczególnie w Meksyku i Ameryce Południowej, są praktycznie zniewolone przez religijne używanie halucynogenów, które nabieraja głębokiego znaczenia na każdym prawie aspekcie ich życia. Kultury w Ameryce Północnej i zachodnich Indiach, używają mniej halucynogenów, ich rola jest często drugorzędna. Chociaż tytoń i koka, źródło kokainy, nabrały światowej sławy i znaczenia, to jednak żaden z halucynogenów zachodniej półkuli nie przybrał tak globalnego znaczenia jak konopie. 

        Nieetnologiczne badania indian amerykańskich były prowadzone kompletnie bez brania pod uwagę ich roślin halucynogennych. Niespodziewane odkrycia nadeszły dopiero od badań nad halucynogennym zastosowaniem roślin Nowego Świata. Wiele halucynogennych mikstur, nazwano od roślinnych dodatków, zdolnych do zmian percepcji. 
        Wiedza rdzennych mieszkańców Ameryki na temat używania tych mikstur była nadzwyczajna. 
    Dotychczasowa wiedza na temat halucynogenów ameryki jest liczna, badania jednak nadal dodają nowe gatunki do listy roślin. 
    Najciekawszym aspektem badań jest jednak to, dlaczego w świetle tak ważnego zastosowania halucynogenów, botaniczne nazwy wielu z nich pozostawały do niedawna nieznane. 


    PURCHAWKI (Lycoperdon mixtecorum i L. marginotum) są używane przez Indian Mixtec z Oaxaca, w Meksyku, do wywoływania halucynacji słuchowych. 
    Po zjedzeniu tych grzybów, indianie słyszą głosy i echa. Nie ma szczególnych ceremonii związanych z purchawkami, i nie odgrywają one roli wróżebnej, lub roli podobnej do innych grzybów, w Oaxaca. 
    L. mixtecorum jest najsilniejsza z tych dwóch gatunków. Nazywana jest gi-i-wa, co oznacza "grzyby pierwszej jakości".
    L. marginatum, grzyb posiadający bardzo silny zapach odchodów, jest znany jako gi-i-sa-wa, co oznacza "grzyby gorszej jakości".

    Chociaż odurzające substancje nie zostały jeszcze znalezione w purchawkach, są wzmianki w literaturze, że niektóre z nich dają mocne, narkotyczne efekty, gdy są jedzone. 
    Najwięcej z szacowanych 50 do 100 gatunków Lycoperdon rośnie w omszałych lasach strefy klimatycznej umiarkowanej. Należą do rodziny purchawkowatych (Lycoperdaceae), czyli wielkoowocnikowych.


    Używanie grzybów halucynogennych, które datuje się wstecz kilka tysięcy lat, odnotowano szczególnie w górach południowego Meksyku. 


    GRZYBY wielu gatunków miały zastosowanie halucynogenne u indian Azteków, którzy nazywali je teonanacotl, co w dialekcie indian Nahuatl oznacza "pokarm bogów".
        Wszystkie te grzyby, z rodziny Agaricaceae, są nadal cenione w meksykańskiej magii i obrzędach religijnych.
    Należą do czterech rodzajów: 
    Conocybe
    i Panaeolus, niemal kosmopolityczne w swojej skali; 
    Psilocybe
    , odkryte w Północnej i Południowej Ameryce, Europie, i Azjji; oraz 
    Stropharia
    , znana z Ameryki Północnej, Zachodnich Indii i Europy.



    FASCYNACJA GRZYBAMI wydaje się mieć korzenie w stuleciach rodzimych tradycji. Meksykańskie freski, datowane wstecz na 300 rok n.e., miały rysunki sugerujące grzyby.
        Najwspanialsze artefakty nazwane kamiennymi grzybami, wykopano w dużej liczbie na wyżynnych terenach Majów w Gwatemali i datuje się wstecz na 1000 rok p.n.e. Składają się z łodygi w formie człowieka lub zwierzęcia, i nakrycia w formie kapelusza przypominającego parasol, co bardzo zaintrygowało archeologów.

        Dziś interpretowane jako rodzaj figurek z rytuałami religijnymi, wskazują na to, że 3,000 lat temu istniały wyrafinowane religie bazujące na sakramentalnym stosowaniu grzybów. 

      
    Powstała sugestia, że być może grzyby były pierwszymi halucynogenami odkrytymi przez człowieka.
    Inne opinie wywołane tą dziwną ludzko-roślinną formą, padały na duchową płaszczyznę bytu.



    Szczegół fresku z Tepantitla (Teotihuacán, Meksyk) reprezentuje Tloloca, boga chmur, deszczu, i wody.
    Bladoniebieskie grzyby z pomarańczową łodygą a także i "kolorowane" ciemnoniebieskie z fasolowymi, czerwonymi ciapkami. (Heim i Wasson)

     

     



    Typowe figurki łączone z kultem grzybów datuje się w Gwatemali na 3000 lat.


    WSTECZ       DALEJ