Co to burza, jak powstaje i gdzie występuje w Polsce i Europie
Jakaś część z nas doskonale wie o tym, że operacje lotnicze są silnie utrudnionymi i to właśnie wtedy gdy burza zbliża się nad lotnisko. Mowa tu konkretnie o tym, że burze są powiązane z chmurami nazywanymi Kumulonimbusami, a w terminologii używanej w lotnictwie taka chmura to Charlie Bravo. Wtedy gdy jest nadal blisko lotniska samoloty nadal mogą startować i lądować, choć jest to powiązane także z modelami maszyn, a konkretniej każdy model samolotu ma określoną wartość graniczną jeśli chodzi o wiatr boczny. Silnym utrudnieniem powiązanym z burzami są też prądy zstępujące one dociskają samolot do ziemi, a wtedy pilot musi natychmiastowo zwiększyć ciąg i...
Burza i lotnictwo
Jakaś część z nas doskonale wie o tym, że operacje lotnicze są silnie utrudnionymi i to właśnie wtedy gdy burza zbliża się nad lotnisko. Mowa tu konkretnie o tym, że burze są powiązane z chmurami nazywanymi Kumulonimbusami, a w terminologii używanej w lotnictwie taka chmura to Charlie Bravo. Wtedy gdy jest nadal blisko lotniska samoloty nadal mogą startować i lądować, choć jest to powiązane także z modelami maszyn, a konkretniej każdy model samolotu ma określoną wartość graniczną jeśli chodzi o wiatr boczny. Silnym utrudnieniem powiązanym z burzami są też prądy zstępujące one dociskają samolot do ziemi, a wtedy pilot musi natychmiastowo zwiększyć ciąg i
na dokładkę unieść dziub maszyny. Działania te ratują samolot, choć trafia sie też i tak, że niestety trzeba wybrać port zapasowy, jeśli warunki metereologiczne nad danym lotniskiem utrudnią lądowanie i to znacząco. Niektóre lotniska wtedy gdy zaczyna się burza są nawet zamykane, bo mają trudną procedurę podejścia do pasa startowego, która nawet w optymalnych warunkach pogodowych stanowi wyzwanie dla wielu pilotów z doświadczeniem.
Czy każda burza jest taka sama?
Prawda tkwi w tym, że nie ma dwóch takich samych burz, ale każda to wiatr, opady deszczu i wyładowania atmosferyczne. Prawda tkwi też i w tym, że burze wyjątkowo często tworzą się na styku ciepłego i zimnego powietrza, czyli stanowią ten front atmosferyczny. Pewna część naukowców twierdzi nawet, że burze stały się znacznie bardziej gwałtownymi w obecnych czasach powiązanych z globalnym ociepleniem. Dowodów na to rzecz jasna nie brakuje, ale jakaś część ludzi, czyli też i innych naukowców twierdzi, że burze bywały równie gwałtownymi w przeszłości. Jedyna różnica tkwi w tym, że kiedyś ludzie zazwyczaj nie mieli czym zarejestrować burzy powalającej drzewo, a dziś efekty przechodzenia burzy przez miasto może rejestrować dosłownie każdy. Częściej też się publikuje te nagrania i zdjęcia w sieci i dlatego wrażenie powiązane z tym, że burze stają się gwałtowniejszymi zmienia się w naukową prawdę. Jednym słowem im więcej filmów z gwałtownymi burzami i powalanymi drzewami, tym ludzie bardziej wierzą w to, że globalne ocieplenie wpływa na gwałtowność pogody.
Burze i drzewa
Nikogo w czasach obecnych nie dziwi też i to, że burza powiązana z wyjątkowo silnym wiatrem może powalić wiele drzew w mieście lub w jego najbliższej okolicy. [ Wiele zjawisk z występowaniem burzy zostało udokumentowane i utrwalone na stronie mapaburz.com ]
Powalanie to rzecz jasna wydaje się znacznie prostszym w przypadku miast, ale to jest powiązane z tym, że jeśli drzewo rośnie w tym kwadratowym otworze w chodniku to rzecz jasna ma problem, bo grunt w jego okolicy został utwardzony i to nawet znacząco. Dlatego też może mieć znaczne problemy z tym wypuszczaniem korzeni na boki. Brak tych korzeni lub to że system korzeniowy sięga na boki w stopniu nie wystarczającym powoduje rzecz jasna to, że nawet niezbyt silny wiatr może powalić takie drzewo, jeśli wieje z jednej strony przez całą noc i jeśli co jakiś czas nieco przybiera na sile, a po kilku sekundach nieco traci. Te warunki pogodowe nie wpływają aż tak bardzo na drzewa żyjące dziko, bo one nie mają problemów z gruntem utwardzonym, czyli są odporniejsze, a niekiedy nawet cień aerodynamiczny zapewniają im inne drzewa.
Grad
Zjawisko takie jak grad jest powiązane z burzami praktycznie od zawsze, a gradziny to najczęściej zamarźnięte krople deszczu o rozmiarach typowych ziarenek ryżu. Rozmiary te w ich przypadku są rzecz jasna niemal normą, ale raz na jakiś czas trafiają się bardzo mocne burza, a w ich przypadku gradziny wielokrotnie wędrują do góry i do dołu. Dlatego osiagają rozmiary kurzych jajek lub większe. Takie gradziny nie trafiają się często i tylko w niektórych częściach świata, ale jeśli już zaczynają spadać z nieba to uszkadzają samochody, motocykle, maszyny rolnicze, a niekiedy nawet domy. Wiele znaczy też i to, że krajobraz po przejściu takiej burzy z gradem wygląda tak jakby w okolicy spadł nawet metr śniegu. Nie dziwi też i to, że taki widok jest czymś typowym także w lipcu lub w sierpniu. Tego typu scenariusze zyciowe są realnymi bardziej w przypadku USA, czyli w przypadku tych centralnych stanów, a w Europie wiekszy problem od gradu stanowią powodzie także powiązane z burzowymi frontami.
Wyładowania atmosferyczne
Kiedyś powiązane z burzami wyładowania atmosferyczne mogły palić róznego rodzaju konstrukcje drewniane, bo wystarczyło, że w takowe trafiły. Dziś zaś piorun nadal może zapalić drewniany dach domu rodzinnego, ale ryzyko stało się o wiele mniejszym, bo wiele budynków posiada piorunochrony, a jeśli takowych nie posiadają, to ceramika na dachu pod postacią dachówki także jest pewną formą zabezpieczenia. W tych wszystkich środkach bezpieczeństwa tkwi olbrzymi plus, bo nawet samolot trafiony przez piorun nie spada z nieba dzięki przemyślanej konstrukcji. Nie oznacza to rzecz jasna tego, że energia elektryczna powiązana z piorunem nie szkodzi, choć prawdopodobieństwo na to, że dowolna osobę trafi piorun wynosi 1 do 80 000, czyli ryzyko jest niemal tym znikomym. Nieciekawa konsekwencja tego porażenia tkwi w tym, że jeśli taka osoba przeżyje to i tak nieodwracalnie traci pamięć krótkotrwałą do końca życia. Dlatego ktoś porażony może tracić ostatni wątek rozmowy i to tylko dlatego, że na chwile zerknie w bok.
Burze i pojazdy ciężarowe
Zawodowi kierowcy doskonale wiedzą o tym, że jeśli trwa burza, a oni jadą wysokim mostem i to bez ładunku, to silny wiatr boczny może przewrócić pojazd na bok. Niektórzy kierowcy nawet nie wyjeżdżają na otwartą przestrzeń na pusto wtedy gdy tak wieje, bo bardzo boją się tego, że uszkodzą samochód, a nawet tego że stracą pracę. Rzecz jasna zlecenia też ich gonią i nie ma w tym kompletnie nic dziwnego, bo praca to seria obowiązków. Najważniejszy jest to, że każdy musi znaleźć ten kompromis między bezpieczeństwem, a wzorowym wykonywaniem własnych obowiązków. Natomiast sam problem związany z tym, że na otwartej przestrzeni lub na górce auta ciężarowe wywracają się w czasie burzy raczej nie zniknie, bo jakaś część z nas po to by nadrobić czas spędzony na rozładunku będzie ryzykować i to z dość wielu przyczyn.
W opracowaniu tekstu pomogł portal radar burz i opadów mapaburzowa.com, tvnmeteo.pl, pogoda.interia.pl |
|