Metody szkolne nauki – czy działają?

Każdego roku szkolne mury opuszczają tysiące dzieci, wyposażone w wiedzę, która ma im pomóc na kolejnych etapach życia. To fakt niezaprzeczalny – przedmiotem dyskusji pozostaje, czy sposób nauczania, jaki oferuje szkoła, jest w stanie sprostać potrzebom wszystkich dzieci. Z jednej strony, nauka masowa musi być ujęta w pewne powszechne ramy. Z drugiej natomiast, nie można ignorować zmian pokoleniowych i społecznych, które wychodzą poza nie.

 


Odpowiedzi na pytanie o to, czy szkolne metody nauki działają, może udzielić każdy z nas, bazując na własnych doświadczeniach. Ostatecznie jednak większość z nas, niezależnie od tego, jak wspomina szkolne doświadczenia, przeszła kolejne jej etapy, zdobywając nową wiedzę. Osobnym zagadnieniem jest, czy robiliśmy to z chęcią i zaangażowaniem, czy z mniej lub bardziej przykrego obowiązku. W tym sensie kłamstwem nie będzie stwierdzenie, że szkolne metody nauki odnoszą skutek – w końcu uczniowie przechodzą z klasy do klasy i pną się po dalszych szczeblach edukacji. Trzeba też pamiętać, że nauka przypada na pierwsze kilkanaście lat życia, podczas których rozwijających się mózg najlepiej chłonie wiedzę. Wraz z upływem czasu nabywanie nowej wiedzy i umiejętności staje się znacznie trudniejsze – najlepszym przykładem jest nauka języków obcych, które kilkuletnie maluchy przyswajają wręcz intuicyjnie i w zasadzie bez wysiłku.

Oderwać się od podręcznika

Czy w takim razie siedzenie w ławce przez kilka godzin dziennie, czytanie podręczników i wysłuchiwanie wykładów nauczycieli to przepis na sukces edukacyjny? Z tym stwierdzeniem coraz rzadziej godzą się sami nauczyciele, którzy są pierwszymi inicjatorami zmian. Dostrzegają, że ich własna, teoretyczna edukacja nie przystaje do praktyki, więc starają się zmienić metody na bardziej przystępne i zarazem pozwalające zrealizować program nauczania. Zmiany te warto zacząć wprowadzać możliwie jak najszybciej, u dzieci, które jeszcze nie przywykły do sztywnego, szkolnego schematu.

Jakie są największe bolączki tradycyjnej, szkolnej edukacji? Przede wszystkim brak aktywizujących narzędzie do nauki. Nawet najpiękniej wydany podręcznik nie jest w stanie w pełni skupić uwagi dziecka, którego mózg nieustannie poszukuje nowych bodźców. Właśnie dlatego proces nauczania warto uzupełniać, o filmy, słuchowiska, eksperymenty czy prezentacje praktyczne, dzięki którym dziecko uczy się zapamiętywania tej samej wiedzy na różne sposoby.

Rutyna zabija pęd do wiedzy

Kolejnym minusem jest rutyna – większość dzieci podczas szkolnego dnia spędza czas na siedząco, zazwyczaj w identycznej ławce, nawet jeśli zmienia klasę. To najprostsza droga do znużenia i obniżenia koncentracji. Sprzyja jej brak ruchu, który, jak pokazują badania, ma ogromne znaczenie w procesie przyswajania wiedzy. Badania naukowców z University of Illinois wykazały, że dzieci, które aktywnie spędzają swój czas, mają o 11 proc, większy hipokamp od tych, u których dominuje siedzący tryb życia. Hipokamp jest częścią mózgu odpowiadającą za procesy poznawcze, zapamiętywanie i skupienie, a im jest większy, tym bardziej zaawansowane stają się te zdolności. Tę wiedzę nauczyciel może wykorzystać w banalny sposób, na przykład zarządzając pięciominutową przerwę na ćwiczenia w trakcie lekcji – kilka skłonów, podskoków czy podnoszenie ramion wystarczy, żeby ciało i mózg odzyskały wigor i wybudziły się z letargu. Warto też pozwalać, a wręcz skłaniać dzieci do tego, żeby zajmowały inne miejsca w klasie lub zmieniały układ stołów na taki, który bardziej odpowiada im lub zadaniu, które realizują.

Podkreślaj sukcesy, nie błędy

Pozytywna zmiana powinna zajść także w zakresie ocen. One same pozwalają spojrzeć realnie na własne możliwości i w tym sensie są niezwykle istotne. Błędem jest jednak brak pozytywnej informacji zwrotnej. Sprawdziany i kartkówki są pełne czerwonych skreśleń, boleśnie wskazujących, co dziecko zrobiło źle. Dobrze wykonane zadania pozostają bez komentarza – jedynym jest ocena końcowa. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na kartce z zadaniem podkreślać nie błędy, ale poprawne odpowiedzi, żeby to ich suma, a nie liczba błędów, przyczyniła się do oceny. Wytłumaczenie błędów jest oczywiście niezbędne dla skutecznej nauki, ale podkreślenie sukcesów jest niezwykle istotne dla samopoczucia i samooceny dziecka.

Jak pomóc dziecku w nauce?

Każde dziecko zmaga się z problemami takimi jak niechęć do nauki, brak systematyczności, a przede wszystkim niedostateczna motywacja. Zadaniem zarówno nauczyciela, jak i rodzica, jest wesprzeć je w radzeniu sobie z nimi. To zadanie wymaga wiedzy, której dostarczyć może kurs Strategie Motywacyjne Poliglotów, który w łatwy i przystępny sposób pokazuje sposoby nauki, które nie wymagają szczególnych predyspozycji czy zdolności. Zawiera porady dotyczące między innymi uatrakcyjnienia procesu nauki, unikania demotywujących błędów i zwiększenia zaangażowania, co przekłada się na szybsze i skuteczniejsze zdobywanie wiedzy. Choć kurs został skrojony pod kątem nauki języków obcych, zawarta w nim wiedza ma w dużej mierze wymiar uniwersalny i pokazuje, że zmiana podejścia do nauki może mieć diametralny wpływ na jej wyniki.

Szkolne metody nauki nie są rozwiązaniem idealnym, szczególnie jeśli chodzi o praktyczne wykorzystanie zdobytej wiedzy. Dlatego warto skorzystać z oferowanych szkoleń i kursów, które pomagają np. w nauce języków, tak by szybko móc się nimi porozumiewać. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz na https://szybkanauka.pro/.


Komentarze

Trudny temat. Mówi się, że zdalna nauka wyselekcjonuje tych bardzo zdolnych. A ci mniej zdolni i chętni do nauki na tym stracą.


Inne artykuły
kolorowanki czyli sposob na swietna zabawe
korzysci ze studiowania w polsce
globalne-perspektywy-od-najmlodszych-lat
jak poprawic koncentracje na maturze
karty-pracy-dla-klasy-4-skuteczne-wsparcie-nauki-i-rozwoju-ucznia
ogrom wiedzy na wyciagniecie reki
rola mentorstwa w rozwoju edukacyjnym

Free advertisingZamiana PDF na WORD

Testy
TEST
Test z filozofii
TEST
Test na pole kwadratu.
TEST
Wielki test znajomości ras kotów
TEST
Pływanie - test z języka angielskiego