Artemisia absinthium
Nazwa polska: Bylica piołun Roslina lecznicza: soki trawienne, przyswajanie pokarmów, przeciwrobaczna, owsiki, moczopędna, apetyt,
Bylica piołun (Artemisia absinthium L.) Inne nazwy: piołun, piołunek, połyń, poleń, pioli polny, bielica piołun, bilica piołun, psia ruta, absynt, wermut. Angielska: Cammon Wormwood. Francuska: Absinthe. Niemiecka: Wermut. Rosyjska: Połyń gorkaja. Polska nazwa tej rośliny wywodzi się od prasłowiańskiego słowa: pioły, oznaczającego gorycz.
Bylica piołun jest gatunkiem euroazjatyckim, zawleczonym do Ameryki Północnej i Południowej, rozpowszechnionym obecnie niemal w całej Europie. W Polsce występuje na całym obszarze, szczególnie na nieużytkach, przydrożach, miedzach, miejscach kamienistych, zrębach, polanach leśnych i rumowiskach, jest także ziołem uprawianym na plantacjach. Piołun to roślina o łodygach często drewniejących, wyrastających do 120 cm ponad ziemią, rozgałęzionych. Liście (z wierzchu szarozielone, spodem białawe) są jedwabistofilcowate - dolne większe, osadzone na długich ogonkach, podwójnie pierzaste, a górne mniejsze, lancetowate, pojedynczo pierzaste. Kwitnie od lipca do września, kiedy na szczytach pędów tworzy groniastowiechowate kwiatostany złożone z małych kulistych, jasnożółtych koszyczków kwiatowych. Owocami są drobne jasnobrunatne nieropki. Bylica piołun zawiera gorycze gwajenolidowe, olejek lotny (w skład którego wchodzi przede wszystkim tujon, tujol, azulen i pinen), garbniki, żywice, flawonoidy, kwasy organiczne, witaminę C i mikroelementy (min. żelazo, miedź i potas). Najczęściej do celów leczniczych wykorzystujemy przyziemne liście wyrosłe w pierwszym roku wegetacji rośliny, które pozyskujemy w ciągu lata. U roślin starszych w okresie zakwitania ścinamy górne części pędów. Zarówno liście, jak i ziele suszymy w suszarniach naturalnych w miejscach zacienionych i przewiewnych. Fragment: Andrzej Skarżyński - "Zioła Czynią Cuda".
Piołun przede wszystkim zwiększa wydzielanie soków trawiennych (wątroby, trzustki, jelit i żołądka), poprawia przyswajanie pokarmów, działa rozkurczowo na cały przewód pokarmowy, wykazuje też właściwości moczopędne i przeciwrobacze. Napar piołunowy. 1 łyżeczkę rozdrobnionego ziela lub liści zalewamy szklanką wrzącej wody i trzymamy 20 minut pod przykryciem. Po przecedzeniu pijemy 1 łyżkę stołową co 2 godziny przed posiłkami przez tydzień dla poprawy trawienia i przyswajania pokarmów. Wino piołunowe. 5 łyżek rozdrobnionego ziela zalewamy 150 g wódki czystej, pozostawiamy w butelce przez dobę, dolewamy butelkę białego wytrawnego wina, odstawiamy na następne 24 godziny i przesączamy. Pijemy po 1 łyżeczce od herbaty 3 razy dziennie przed posiłkiem dla pobudzenia apetytu. Nalewka piołunowa. 5 łyżek rozdrobnionego ziela zalewamy 1/4 1 spirytusu i odstawiamy na tydzień. Dobrze jest butelką raz dziennie mocno wstrząsnąć. Pijemy 10-20 kropli w kieliszku wody na godzinę przed posiłkiem 3 razy dziennie dla pobudzenia soków trawiennych. Uwaga! Piołun zażywany w zbyt dużych dawkach i przez zbyt długi okres może działać nawet trująco (ze względu na zawartość tujolu i tujonu). Wielu zielarzy twierdzi, że leków z bylicy nie należy stosować dłużej niż przez 1 miesiąc. Niestosowanie się do tych zaleceń może powodować zawroty, bóle głowy, omdlenia, a nawet ataki epileptyczne. Pod żadnym pozorem nie wolno podawać przetworów z tej rośliny kobietom w okresie ciąży, gdyż nierozsądnym postępowaniem można wywołać nawet poronienie. Lecznicze właściwości p i o ł u n u doceniane były j u ż w średniowieczu, również w Polsce (o innych krajach już wspominałem). Jako przykład zacytuję fragmenty dotyczące tego zioła z zielnika z 1556 roku opracowanego przez Hieronima Spiczyńskiego, lekarza króla Zygmunta Augusta: "Żołądek zimny rozgrzewa, także wątrobę osłabioną posila. Chęć do jedzenia utraconą pobudza, bądź sok bądź proch z winem albo piwem, albo miodem, albo polewką jakąkolwiek, albo z ciepłą wodą używany. Krew w żyłach poleruje, czyści od zagnicia i od skazy zachowuje. Dychawicznym jest ratunkiem, wolne im tchnienie czyniąc. (...) W melancholii woda z warzonego piołunu jest użytecznym trunkiem. (...) Głuchotę oddala piołun w winie warzony, parą ciepło w uszy lejkiem puszczając. (...) Komary i inne chrobactwa z komory i gmachów wygania, z wieczora nim kadząc. (...) Pszczoły piołun precz odgania, przeto między ulami ani w pobliżu nie ma być miany. (...) Owoc z drzewa na piętrach na spichlerzach od gnicia i skazy zachowuje, podścielając go i często go na nim zruszając". Od setek lat piołun miał zastosowanie przy produkcji wermutu, likierów i wódki piołunówki zwanej absyntem, szczególnie rozpowszechnionej we Francji, Szwajcarii romańskiej i we Włoszech. Ze względu na szkodliwość dla zdrowia przy piciu w nadmiarze (drżenie rąk, ból głowy, omdlenia) wyrób tego napoju alkoholowego we Francji i kilku innych krajach jest zakazany. W Bawarii dawniej używano piołunu przy produkcji piwa. stosując go zamiast chmielu. Odrobina suchych, starannie rozkruszonych liści tej rośliny może się przydać w naszej kuchni - można dodać je w małych ilościach do różnych mięs pieczonych, a także do naleśników i omletów. Fragment: Andrzej Skarżyński - "Zioła Czynią Cuda".
Piołun znany był już w starożytnym Egipcie, a prawdopodobnie również w Palestynie. Wymienia go słynny papirus Ebersa (o którym piszę w rozdziale "Historia ziołowa"). W swoich obrzędach rośliny używali również kapłani Izydy. Stosowali ją niewątpliwie lekarze greccy i rzymscy. W Rzymie piołun dodawany był do specjalnego, niemal rytualnego, napoju przeznaczonego dla zwycięzcy zawodów. Dioskorides - grecki botanik i lekarz z czasów Nerona - wspomina o piołunie jako dodatku do wina, a także jako symbolu smutku i goryczy. Twierdzi też, że dodanie zioła do atramentu chroni księgi przed gryzoniami. Wybitny przyrodnik rzymski - Pliniusz Starszy zaleca wkładanie ziela piołunu pod poduszkę - dla przywrócenia mocnego snu, a także między bieliznę w skrzyni, by odpędzić mole, pchły, wszy i inne robactwo. Później o absyncie piszą m.in. Walafridus Strabus, św. Hildegarda, Paracelsus i Matthiolus. W średniowieczu zielem piołunu "zamawiano" trudne do wyleczenia choroby, odczyniano czary, a wędrowcy wykładali nim obuwie, co koiło zmęczone stopy. Piołun opasujący gołe ciało uśmierzać miał dokuczliwe bóle nerek, podany w formie herbaty koił nerwy gniewnych kobiet, a trunki zaprawione sproszkowanym zielem wzmacniać miały żołądek i wątrobę. Roślinę przez całe wieki doceniali również pszczelarze, którzy masowo sadzili ją wokół pasiek jako skuteczne antidotum na szerzące się choroby pszczół. Fragment: Andrzej Skarżyński - "Zioła Czynią Cuda". ARTEMISIA ABSINTHUM – Świetnie nadaje się do uprawy w ogrodzie, ma bardzo efektowne liście. To podstawowy składnik słynnego Absyntu. Nadaje się do uprawy w ogródku jako roślina wieloletnia. Lubi pełne słońce i piaskową ziemię z niewielką ilością wilgoci. Bardzo łatwo uprawa! |
Ryciny: