Legendy
 


  ../
 



Legenda o losach pewnej damy z dworu w Kowalowej

 

             W dawnych czasach w Kowalowej (mniej więcej tam, gdzie teraz jest szkoła) był dworek, w którym mieszkali właściciele tamtejszych ziem. Były to czasy, w których panowała zaraza cholery, ludzie umierali masowo, powstawały więc duże cmentarze , co jest potwierdzone historycznie.

             Ponoć w tamtych czasach ludzie niejednokrotnie grzebali chorych żywcem, kiedy tylko rozpoznali objawy cholery, chcąc w ten sposób udaremnić jej rozprzestrzenianie się. Postąpiono ponoć tak samo z pewną panią z tegoż dworu. Legenda mówi, że jej również nie ominęła zaraza. A kiedy zorientowano się że owa pani jest chora, została wywieziona wraz z całym łóżkiem (ze względu na jej szlacheckie pochodzenie) daleko do lasów, mniej więcej w okolice legendarnej karczmy i tam chorą żywcem zakopano wraz z łóżkiem.

            Od tamtego momentu na tamtym terenie zawsze straszyło. Jeden mężczyzna idąc nocy tamtą drogą zobaczył psa, który podszedł do niego bardzo blisko, szczeknął jeden raz, i zniknął.... Innym razem kobieta wracająca nocą tamtą drogą z Ryglic (z nieszporów) do domu, mniej więcej w tym miejscu gdzie zakopano panią z dworu, zobaczyła nagle ścianę-mur, który uniemożliwiał jej przejście drogą dalej, mur był tak duży i długi, że niemożliwym było aby go ktoś nagle wymurował, i nie było mowy aby się przez niego przedostać. Kobieta niewiele myśląc zawróciła do najbliższego domu i tam opowiedziała o wszystkim. Jednak, gdy gospodarze przekonali ją, że na pewno jej się wydawało i że to niemożliwe, wyruszyła ponownie do domu lecz mur pozostał bez zmiany. Kobieta powróciła ponownie, nie do tego samego domu (nie chcąc wystawiać się na pośmiewisko) tylko do innego i tam przenocowała do rana, nic już nie mówiąc gospodarzom. Kiedy już rano wracała do domu, po owej ścianie nie było nawet śladu. 

            Na miejscu w którym pochowano piękną panią z dworu, wyrosła po pewnym czasie sosna, tak duża, że nawet dwóch mężczyzn nie mogło jej objąć. Po tym jak niejednokrotnie straszyło na tamtych terenach, za porozumieniem miejscowego księdza zawieszono na owej sośnie kapliczkę. I dopiero od tego czasu, przestało tam straszyć...

 

Legenda o "Ostrym Kamieniu" w Ryglicach

    Na jednym z zalesionych wzniesień otaczających Ryglice znajduje się tzw. Ostry Kamień. Jest to potężny głaz wysokości dziesięciu metrów, po którym wiodą na górę wykute w nim schodki. Są na nim także wgłębienia w kształcie siodełek i liczne autografy odwiedzających go turystów.

    Starszym mieszkańcom Ryglic i Żurowej znana jest legenda, która mówi, że dawno temu żył w tych okolicach bogaty szlachcic, który był bardzo skąpy. Lubił on odwiedzać kamień. Pewnego dnia Bóg ukarał go za jego skąpstwo i chciwość paraliżem. Sparaliżowany nie mógł o własnych siłach odwiedzać kamienia. Jednak tak bardzo lubił to miejsce, że służba przynosiła go i sadzała na kamieniu, gdzie przebywał godzinami. Wgłębienie w kształcie siodełka pochodzić ma właśnie od tego wielogodzinnego przesiadywania.

    Przed nastaniem chrześcijaństwa było to ponoć miejsce kultu. Biwakowali tam także Szwedzi. A jeszcze na początku XX w. Cyganie taborami konnymi odwiedzali to miejsce. Urządzali tam śluby i sądy cygańskie. Ostry Kamień jest jednym z ciekawszych miejsc w tej okolicy, każdy mieszkaniec Ryglic i Żurowej odwiedzał to miejsce przynajmniej raz w życiu.

Legenda o pochodzeniu "diabelskiego kamienia" w Kowalowej

        W Kowalowej, nieopodal miejsca zwanego Karczmiskiem jest kamień, z którym też wiąże się pewna legenda. Kamień ten niósł ponoć na plecach sam diabeł, lub kilka diabłów. 

        Jedna wersja mówi, że niósł on ten kamień na aby zniszczyć ową karczmę, o której był mowa w "Legendzie o zatopionej karczmie". Jednak kamień ten był tak duży i ciężki, że kilkaset metrów od celu diabeł nie dał rady i porzucił go w tym miejscu, gdzie się teraz znajduje. O ciężarze kamienia może świadczyć fakt, że ręce (lub ręka a może kopyto) diabła odbiło się w kamieniu pozostawiając trwały ślad. 

        Inna wersja mówi, że diabły chciały przykryć, bądź też przykryły tym kamieniem jakiś skarb, prawdopodobnie złoto.

        Mówiono, że podczas pierwszej (lub drugiej) wojny światowej Niemcy próbowali rozbić kamień minując go, lecz im się to nie udało. Kamień ten znajduje się w Kowalowej (między Kowalową a Joninami) niedaleko pana Nawracaja.

 

Legenda o pochodzeniu Kamienia Ostrego na pograniczu Ryglic i Żurowej

    Legenda mówi, że bardzo dawno temu, kiedy na świecie było wiele zła. Trzech diabłów niosło ogromny kamień, chcąc go rzucić na wieś Żurową. Jednak, gdy przelatywali nad Ryglicami, w tutejszym kościele parafialnym zaczęły być dzwony na mszę świętą. Kiedy diabły usłyszały ten dźwięk, to upuściły kamień i uciekły. Jego wierzchołek wystaje do dzisiaj na jednym ze wzniesień Ryglic.

Legenda o zatopionej karczmie w Kowalowej

        Bardzo, bardzo dawno temu w Kowalowej na Górach (tak się mówi na dzisiejszy przysiółek Chybie i jego okolice) nie było tak dużo lasów jak jest w dzisiejszych czasach. Było ponoć bardzo dużo pól uprawnych i o wiele więcej domów niż jest współcześnie. Przy drodze prowadzącej z Kowalowej (jak mówiono z Gór) do Swoszowej i Jonin, po prawej stronie (idąc od Kowalowej) stała ponoć duża karczma, do której przychodzili liczni mieszkańcy tamtych okolic, aby wspólnie pobiesiadować, lub odpocząć w czasie wędrówki między Kowalową a Swoszową i Joninami. Byli to głównie rolnicy uprawiający tamtejsze pola i wędrowni przybysze.

        Pewnego razu jechał ponoć tamtędy do chorego ksiądz z Ryglic. Ucztujący tam chłopi popijając i podśpiewując, nie dość że nie oddali księdzu honorów obowiązujących w tamtych czasach, to jeszcze bluźnili, szydzili i drwili sobie z przejeżdżającego tamtą drogą księdza.

        Kiedy ksiądz wraz z swoim woźnicą powracali tą samą drogą, to po karczmie nie było już śladu, w jakiś dziwny sposób zniknęła, mówiono, że zapadła się pod ziemię i tym samym pochłonęła grzesznych chłopów. W miejscu karczmy powstało ogromne bagno, na którym wiecznie stała woda i nic nie chciało rosnąć, mimo, że obok jest wysoka skarpa, którędy woda mogła by spłynąć. Potem tamte tereny zaczęły się wyludniać, rolników było coraz mniej więc tereny te zaczęły porastać stopniowo lasy. Jednak w tym miejscu drzewa nie chciały rosnąć. 

        Ponoć pewnego razu jeden chłop chciał sprawdzić jak głęboko sięga to bagno więc uciął w lesie najdłuższą tykę drewnianą jaką tylko mógł znaleźć i poszedł nad bagno chcąc sprawdzić jak jest głębokie. Jednak kij bez najmniejszych oporów szedł w głąb i w końcu zniknął bez śladu. Nieraz jeszcze straszyło w tamtym miejscu toteż chłopi starali się je omijać z daleka.

        To podmokłe miejsce istnieje w Kowalowej do dnia dzisiejszego, miejscowi mieszkańcy nazywają je Karczmisko, a las w którym się znajduje Sztajforówką, od nazwiska późniejszych właścicieli - Sztajforów (Steinchoffów). Wprawdzie brak jest jakichkolwiek śladów karczmy... ale kto wie jak to naprawdę było.

 

Legenda o patronce kościoła w Ryglicach

    Legenda mówi, że św. Katarzyna sama wybrała sobie miejsce na wybudowanie kościoła. Kiedy w 1300 r. Władysław Łokietek jechał przez Ryglice na Węgry po pomoc w walce o odzyskanie tronu, zatrzymał się tutaj na nocleg. 

    We śnie ukazała się mu Katarzyna Aleksandryjska  i zażądała od księcia aby w tym miejscu  powstała świątynia pod jej wezwaniem, a jeżeli spełni polecenie to zapewni mu pomoc i zwycięstwo. 

    Zobowiązanie mieli dopełnić dwaj rycerze, którym książę Władysław podarował Ryglice.

Informator Ryglicki Rok I, nr II)

 

Legenda o powstaniu kościoła w Ryglicach

 

        Inna legenda o powstaniu kościoła w Ryglicach mówi, że dawno temu, tutejszą okolicę bardzo często najeżdżali Szwedzi. Podczas jednej z bitw, które rozgrywały się na tym terenie, król Jan Kazimierz, schronił się wśród pięknych dużych lip i modlił się tam o zwycięstwo i ocalenie tej ziemi. Modlitwa króla została wysłuchana, a za ocalenie od Szwedów rozkazał on wybudować kościół i nadał mu imię św. Katarzyny, ponieważ to ona wstawiła się za nim w modlitwie o ocalenie. 

 

Legenda o pochodzeniu nazwy miejscowości Kowalowa

 

    Legenda o pochodzeniu nazwy Kowalowa (Kowalowy) mówi, że dawno temu przejeżdżał przez te okolice król, który brał udział w weselu chłopskim w Kowalowej (inna wersja mówi, że zabłądził na polowaniu). Tańczył on tam z żoną kowala. Niektóre wersje głoszą, że był to Kazimierz Wielki. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że miejscowość wywodzi swoją nazwę od kowali, którzy zamieszkiwali te tereny.

 

Legenda o pochodzeniu nazwy miejscowości Ryglice

 

    Legenda głosi, że gdy Władysław Opolski podarował Wawrzyńcowi z Kielanowic Ryglice, dał mu również prawo do pobierania myta za przejazd jedyną wówczas drogą. Droga prowadząca z Tuchowa, przez Ryglice, Jodłową, stanowiła wtedy ważny trakt komunikacyjny na Pilzno i Biecz. Aby zapobiec nielegalnemu przedostaniu się tą drogą ryglowano ją na noc. Stąd ma pochodzić nazwa Ryglic.

Inna wersja legendy o pochodzeniu nazwy miejscowości

 

    Inna wersja o pochodzeniu nazwy Ryglice mówi, że w dawnych czasach Ryglice zamieszkiwało bardzo dużo ludzi pochodzenia żydowskiego. Żydzi prowadzili karczmy, gorzelnie, zajmowali się handlem. Ponoć najbogatszy Żyd w owym czasie nazywał się Rygiel i od jego nazwiska powstała nazwa miejscowości. 

 

 

 





 

nk wp plfb gry 300 sex xxx onet acta doda klan boks seks besty julia kwejk shrek mbank volvo lotto porno nauka poczta google toyota polska lechia pogoda allegro youtube tablica zalukaj rihanna erotyka Spadek3 policja mezatki facebook chomikuj you tube lottomat dojrzale amatorki dziewice wiocha.pl euro 2012 wielkanoc lady gaga rutkowski Nowość sex filmy blondynki studentki tvn player tablica.pl anna mucha mike tyson siatkówka real madryt filmy porno nastoletnie seks-kamery nasza klasa harry potter na wspólnej fc barcelona seks grupowy you can dance robert kubica darmowe porno angelina jolie cyfrowy polsat michael jackson anna przybylska weronika rosati pamela nderson maryla rodowicz osama bin laden filmy erotyczne wirtualna polska zdjecia erotyczne serwisy erotyczne darmowe filmy porno katarzyna skrzynecka ogłoszenia towarzyskie

Bob Menendez, Elon Musk, Kobe Bryant, J.D. Vance, Ingrid Andress, Amazon Prime Day, Ncaa Football 25, Tornado Watch, Rnc Convention 2024, Jack Black, Teoscar Hernandez, USA Basketball, Glenn Youngkin, Morning Joe, Tim Scott, Shannen Doherty Holly Marie Combs, Skip Bayless, Aileen Cannon, Alec Bohm, Derecho